Mnie najbardziej zaskoczyło to, że sprawy spadkowe potrafią się ciągnąć miesiącami. Myślałam, że pójdę raz do sądu i po temacie, a tu ciągle jakieś zaświadczenia, dokumenty, opłaty. Adwokat pomógł mi to wszystko poukładać. We Wrocławiu jest sporo ludzi w podobnej sytuacji, więc warto wymieniać się doświadczeniami.
Pamiętam, że jak pierwszy raz poszedłem do sądu spadkowego, to byłem totalnie zagubiony. Dobrze, że wcześniej poczytałem w necie o przebiegu takiej sprawy. Na stronach kancelarii często są przykłady, jak wygląda wniosek o stwierdzenie nabycia spadku. Dzięki temu nie czułem się kompletnym laikiem.
Mnie zaskoczyło, że spadek to nie tylko majątek, ale też długi. Gdyby nie informacja znaleziona na jednej stronie kancelarii, to pewnie przyjęłabym spadek z długami po wujku. Warto czytać takie rzeczy w internecie, bo naprawdę można uniknąć kłopotów.