Haha, fajne porównanie! W sumie nauka angielskiego czasem przypomina wejście do tajemniczego świata. Co do czasów, to ja też uważam, że najlepiej skupić się na trzech najważniejszych, a reszta przyjdzie z czasem i praktyką.
Dla mnie największą barierą były konwersacje biznesowe, ale dzięki regularnej praktyce i korzystaniu z interaktywnych materiałów dostępnych w sieci, udało mi się przełamać stres przed rozmowami.
Dla mnie największą barierą były konwersacje biznesowe, niemniej jednak dzięki regularnej praktyce i korzystaniu z interaktywnych materiałów dostępnych w sieci, udało mi się przełamać stres przed rozmowami.